Qatar Airways nie jest już pewne, czy wprowadzi nową pierwszą klasę w stylu prywatnego odrzutowca. Obecny prezes mówi o „poważnych pracach projektowych”, ale zastrzega, że linia zdecyduje się na ten krok tylko wtedy, gdy produkt będzie naprawdę atrakcyjny. Jeszcze dwa lata temu zapowiedzi brzmiały o wiele pewniej.
Linia stawiająca na klasę biznes
Katarski przewoźnik słynie z kabiny biznes Qsuites, uznawanej za jedną z najlepszych na świecie. Konkurenci z Zatoki Perskiej, jak Emirates, mocno inwestują w pierwszą klasę, a Qatar Airways skupił się na biznesie. Na trasach dalekiego zasięgu pierwszą klasę oferuje obecnie tylko na dwóch typach samolotów:
- wszystkich Airbusach A380, które linia chciała wycofać w czasie pandemii, ale zostawiła po sporze z Airbusem,
- kilku Boeingach 777 przejętych od Cathay Pacific, w których zachowano dawne kabiny.
Na wielu krótszych trasach przednią część kabiny nazywa się „first class”, choć pod względem foteli jest to zwykła klasa biznes.
Trzech prezesów, trzy różne plany
Przez lata liniami kierował Akbar Al Baker, który odszedł w 2023 roku. Zapowiadał likwidację pierwszej klasy, bo jego zdaniem klasa biznes oferuje już wszystko, czego pasażer może potrzebować. Jego następca, Badr Mohammed Al Meer, mówił w marcu 2024 roku coś zupełnie innego: że linia chce połączyć komfort lotu rejsowego z doświadczeniem prywatnego odrzutowca, a prace są zaawansowane w 70–80 proc. Zostało podobno tylko dopracowanie kolorów i drobnych detali.
W grudniu 2025 roku Al Meera zastąpił Hamad Ali Al‑Khater. Według jego słów nowa pierwsza klasa jest „w poważnej fazie projektowania”, ale:
„Zrobimy to tylko wtedy, gdy uznamy, że mamy pierwszą klasę, o której warto mówić i która spodoba się naszym klientom” – powiedział Hamad Ali Al‑Khater.
To wyraźny krok wstecz. Skoro kilka lat temu zostały same szczegóły wykończenia, a dziś decyzja nadal jest otwarta, projekt najwyraźniej nie posunął się naprzód.
Boeing 777X i opóźnienia
Linia zamówiła 60 samolotów Boeing 777-9, które mają stać się jej flagowymi maszynami. To duży samolot, dlatego kilku przewoźników planuje na nim bardzo ekskluzywne kabiny pierwszej klasy. Dostawy 777X mają ruszyć najwcześniej pod koniec 2027 roku, więc pierwsze egzemplarze na pewno nie dostaną nowej pierwszej klasy. Jeśli w ogóle się pojawi, to w późniejszych partiach.
Nowa wersja Qsuites, czyli Qsuites Next Gen, miała zadebiutować na 777X. Z powodu opóźnień trafi najpierw do nowych Airbusów A350, od połowy 2027 roku.
Co to znaczy dla podróżnych z Polski
Dla większości pasażerów ta decyzja nie ma bezpośredniego znaczenia, bo pierwsza klasa to produkt dla wąskiej grupy. Warto jednak pamiętać, że konfiguracja kabiny zależy od konkretnego samolotu, a linie często zmieniają je bez dużego wyprzedzenia. Kto płaci za bilet premium, powinien przed zakupem sprawdzić, jakim typem maszyny faktycznie poleci, i nie zakładać, że reklamowany produkt będzie na pokładzie.
Przy drogich biletach długodystansowych warto też zadbać o ubezpieczenie. Polisa turystyczna powinna obejmować koszty leczenia za granicą, a w razie potrzeby także bagaż i rezygnację z podróży. Ochrona z tytułu rezygnacji zwykle działa jednak tylko z przyczyn wymienionych w ogólnych warunkach ubezpieczenia, więc sprawdź ich listę. W razie opóźnienia lub odwołania lotu odrębne prawa pasażera mogą wynikać z unijnych przepisów, ale zależą od trasy i okoliczności. Szczegóły zawsze trzeba weryfikować w warunkach swojej polisy i u przewoźnika.
Źródło: One Mile at a Time – „Qatar Airways’ New “Private Jet” First Class Has Gone From Definite To Maybe”